Futurum Music Bar
Music bar s dlouholetou tradicí na Smíchově.
Informace
Nejdete u nás živá vystoupení kapel a také stále více populární 80´s a 90´s Party.
Music bar s dlouholetou tradicí na Smíchově.
Nejdete u nás živá vystoupení kapel a také stále více populární 80´s a 90´s Party.
Registrací a stisknutím tlačítka "Chci odebírat" souhlasím s pravidelným zasíláním novinek o dění na serveru KamvPraze.cz
Decyzja o samodzielnym skompletowaniu zestawu do odbioru telewizji satelitarnej to ruch, który ma sens zarówno ekonomiczny, jak i praktyczny. Operatorzy tacy jak Polsat Box czy Canal+ proponują wprawdzie pakiety z montażem, jednak ich zestawy często zawierają komponenty o przeciętnych parametrach, a do tego narzucają sztywne warunki najmu sprzętu. Wybierając części na własną rękę, zyskujecie pełną kontrolę nad każdym ogniwem łańcucha sygnałowego, a przy okazji unikacie comiesięcznych opłat za dekoder, który w rzeczywistości nigdy nie staje się waszą własnością. Cyfrowa telewizja satelitarna ma też tę przewagę nad streamingiem internetowym, że nie podlega wahaniom przepustowości sieci ani przeciążeniom w godzinach szczytu – obraz w jakości 4K dociera do was bez kompresji, niezależnie od tego, ile osób w okolicy akurat ogląda seriale przez internet.
Zanim otworzycie pierwszą stronę sklepu internetowego,musicie odpowiedzieć sobie na trzy pytania. Po pierwsze – z którego satelity zamierzacie odbierać sygnał? W Polsce zdecydowana większość gospodarstw domowych celuje w pozycję orbitalną 13°E, czyli satelitę Hotbird, który przenosi kanały Polsat Box i Canal+. Dodatkowo część widzów ustawia drugą antenę lub montuje konwerter typu monoblock na Astrę (19,2°E), gdzie znajdują się m.in. programy niemieckojęzyczne, TV Trwam czy Radio Maryja. Po drugie – ile odbiorników chcecie podłączyć? Pojedynczy telewizor w salonie to zupełnie inna konfiguracja niż rozprowadzenie sygnału do trzech pokoi z funkcją niezależnego oglądania różnych kanałów. Po trzecie – gdzie zamierzacie umieścić antenę? Balkon w bloku, ściana domu jednorodzinnego czy dach pokryty blachodachówką – każda z tych lokalizacji wymaga innego typu mocowania.
Antena satelitarna, czyli czasza paraboliczna, to element, na którym zdecydowanie nie warto oszczędzać. Zbyt mała średnica zemści się przy pierwszym większym deszczu czy opadach mokrego śniegu, gdy sygnał nagle osłabnie i na ekranie pojawi się komunikat o jego braku. Dla terytorium Polski optymalnym wyborem pozostaje czasza o średnicy 80 cm, która zapewnia stabilny odbiór z Hotbirda przy elewacji około 30 stopni i azymucie zbliżonym do 190 stopni dla centralnej części kraju. Na terenach wschodnich, gdzie wiązka satelitarna jest słabsza, lepiej sprawdzi się antena 90 cm – różnica w cenie między tymi rozmiarami jest na tyle niewielka, że naprawdę warto rozważyć większy wariant.
Przyjrzyjmy się dwóm sprawdzonym modelom dostępnym w polskich sklepach. Antena Corab COR-800SAE (w wersji jasnej lub ciemnej) wykonana jest z blachy stalowej o grubości 0,6 mm, malowanej proszkowo farbą poliestrową odporną na promieniowanie UV i korozję. Jej zysk energetyczny dla częstotliwości 11,70 GHz wynosi 37,40 dB, co w zupełności wystarcza do odbioru kanałów HD z transponderów Hotbirda. Wymiary reflektora to 831×752 mm, a masa netto niecałe 4 kg, co ułatwia manewrowanie podczas instalacji na wysokości. Drugi godny uwagi model to TechniDish 80 cm – stal ocynkowana, malowana proszkowo, z zyskiem energetycznym oscylującym w granicach 38-39 dB. Użytkownicy cenią go za bogate wyposażenie montażowe i solidne ramię konwertera, które nie wygina się nawet przy silnym wietrze.
Jeśli mieszkacie w regionie, gdzie silne porywy wiatru nie należą do rzadkości, albo wasza działka sąsiaduje z wysokim lasem, rozważcie zakup czaszy 90 cm. Model Corab COR-900SAE oferuje zysk rzędu 39 dB i masę około 5 kg. Jego cena oscyluje w przedziale 150-220 zł, podczas gdy za antenę 80 cm zapłacicie od 70 do 130 zł. Aluminiowe anteny, takie jak Televes 90 cm, są lżejsze i całkowicie odporne na rdzę, ale ich cena potrafi sięgnąć nawet 600 zł – to wydatek uzasadniony głównie wtedy, gdy liczy się każdy kilogram na dachu lub gdy instalacja ma przetrwać dekady bez śladów korozji.
| Parametr | Corab COR-800SAE (80 cm) | Corab COR-900SAE (90 cm) | Televes 90 cm (aluminium) |
|---|---|---|---|
| Materiał czaszy | Stal, malowana proszkowo | Stal, malowana proszkowo | Aluminium |
| Zysk energetyczny | 37,40 dB | 39 dB | ok. 39 dB |
| Masa | 3,98 kg | ok. 5 kg | ok. 3,5 kg |
| Orientacyjna cena | 70-130 zł | 150-220 zł | 500-600 zł |
Żadna, nawet najlepsza antena nie spełni swojego zadania, jeśli będzie zamocowana niestarannie. Uchwyt musi nie tylko utrzymać ciężar czaszy, ale też przeciwstawić się naprężeniom wywołanym przez wiatr, który przy większych prędkościach działa na talerz jak na żagiel. W zależności od miejsca montażu macie do wyboru kilka sprawdzonych rozwiązań:
Przy wierceniu w ocieplonych ścianach zachowajcie szczególną ostrożność – standardowe kołki rozporowe o długości 8-12 cm mogą nie sięgnąć warstwy nośnej. W takiej sytuacji konieczne będzie zastosowanie kotwy chemicznej i dłuższych prętów gwintowanych, które przebiją styropian i zakotwiczą się w betonie lub cegle. Jeśli nie macie doświadczenia z tego typu pracami, rozsądniej będzie wezwać instalatora, który dysponuje odpowiednimi narzędziami i potrafi ocenić nośność podłoża. Koszt takiej usługi waha się od 100 do 200 zł za samo mocowanie, ale to wydatek, który chroni przed katastrofą podczas pierwszej wichury.
Konwerter satelitarny (LNB) to element montowany w ognisku czaszy, który zbiera fale odbite od talerza, wzmacnia je i przetwarza na sygnał przesyłany kablem koncentrycznym do dekodera. Wybór odpowiedniego typu zależy od liczby odbiorników, jakie planujecie zasilić.
Zwracajcie uwagę na parametr szumów własnych – im niższy, tym lepiej. Wartości rzędu 0,1-0,2 dB to obecnie standard w przyzwoitych urządzeniach. Nie dajcie się też zwieść marketingowym hasłom o zgodności z 8K – sam konwerter nie decyduje o rozdzielczości obrazu, a jedynie przepuszcza sygnał w paśmie Ku (10,7-12,75 GHz), które bez problemu obsługuje zarówno transmisje SD, HD, jak i 4K.
Przewód łączący konwerter z dekoderem to newralgiczny punkt instalacji. Tania, cienka linka z miedzianym oplotem o niskim współczynniku ekranowania będzie zbierać zakłócenia elektromagnetyczne z pobliskich nadajników LTE, routerów Wi-Fi czy nawet transformatorów. Efekt? Piksele, przycięcia dźwięku albo całkowity zanik sygnału przy byle zakłóceniu.
Do instalacji satelitarnych zaleca się kable typu RG-6 o impedancji 75 omów i żyle wewnętrznej wykonanej z czystej miedzi (oznaczenie CU). Unikajcie wersji z żyłą stalową miedziowaną (CCS) – są tańsze, ale mają wyższe tłumienie i szybciej ulegają degradacji. Dla tras dłuższych niż 30 metrów lepiej zastosować grubszy wariant RG-11, który przy tej samej długości wprowadza mniejsze straty. Ceny kształtują się następująco:
Do zarabiania końcówek używajcie złączy kompresyjnych typu F – są one znacznie trwalsze od zwykłych wtyków nakręcanych i zapewniają lepszy kontakt elektryczny. Pojedyncze złącze to koszt około 1,50-2,00 zł, a zaciskarka potrzebna do ich montażu to jednorazowy wydatek rzędu 80-180 zł (można ją też pożyczyć od znajomego instalatora). Jeśli wolicie rozwiązania prostsze, na rynku dostępne są także złącza samokompresyjne, które wystarczy mocno dokręcić ręką – ich cena jest zbliżona.
Po zgromadzeniu wszystkich elementów możecie przystąpić do instalacji. Najlepiej zarezerwować sobie na to spokojne popołudnie bez pośpiechu – nerwy są tu najgorszym doradcą.
Zacznijcie od wyznaczenia miejsca montażu. Stańcie w punkcie, gdzie ma znaleźć się antena, i spójrzcie w kierunku południowym (dla Hotbirda to azymut około 190 stopni). Upewnijcie się, że na linii wzroku nie ma drzew, kominów sąsiada ani innych przeszkód – nawet częściowe zasłonięcie czaszy potrafi obniżyć poziom sygnału o kilkanaście procent. Pamiętajcie też, że drzewo, które dziś jest niskie, za trzy lata może urosnąć i całkowicie zablokować odbiór. Jeśli macie wątpliwości co do kierunku, skorzystajcie z darmowej aplikacji satelitarnej na telefon – po uruchomieniu nakłada ona na obraz z kamery znaczniki pokazujące położenie wybranego satelity na niebie.
Następnie zamocujcie uchwyt. Niezależnie od tego, czy wiercicie w ścianie, czy zaciskacie cybanty na balustradzie, użyjcie poziomicy, by ustawić wspornik idealnie pionowo – każde odchylenie utrudni późniejsze strojenie anteny. Antenę zawieście na maszcie, ale nie dokręcajcie śrub na sztywno, zostawiając luz umożliwiający regulację w pionie i poziomie.
Do ramienia konwertera podłączcie kabel koncentryczny, a jego drugi koniec wprowadźcie do mieszkania i podłączcie do dekodera. Włączcie odbiornik i wejdźcie w menu ustawień sygnału – w przypadku Polsat Box 4K będzie to ścieżka: Menu > Ustawienia > Instalacja > Informacje techniczne, natomiast w Canal+ Ultrabox+ 4K: Ustawienia > Miernik sygnału. Na ekranie zobaczycie dwa wskaźniki: siłę sygnału oraz jego jakość. Drugi z nich jest kluczowy – można mieć wysoką siłę przy zerowej jakości, co oznacza, że antena jest skierowana w złe miejsce.
Teraz zaczyna się najdelikatniejsza faza – regulacja. Powoli obracajcie antenę w poziomie (azymut), obserwując pasek jakości. Gdy ten zacznie rosnąć, zatrzymajcie się i doprecyzujcie ustawienie ruchem o milimetr w lewo i w prawo. Następnie przejdźcie do regulacji elewacji, delikatnie zmieniając kąt nachylenia czaszy. Na koniec obróćcie konwerter w uchwycie – parametr skew (skręcenie) dla Hotbirda w Polsce wynosi około 3-5 stopni w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Gdy osiągniecie stabilne wskazania na poziomie co najmniej 60-70% jakości, możecie dokręcić wszystkie śruby i cieszyć się odbiorem.
Jeśli mimo wielokrotnych prób sygnał pozostaje zerowy, przyczyną może być konwerter zintegrowany z dekoderem – niektóre modele Polsat Box i Canal+ wymagają zasilania podawanego przez kabel antenowy. W takim wypadku sprawdźcie w menu dekodera, czy opcja „Zasilanie anteny” lub „Zasilanie LNB” jest włączona. To szczegół, który potrafi wprawić w zakłopotanie nawet doświadczonych majsterkowiczów i właśnie w takich momentach pomoc sprawdzonego instalatora okazuje się bezcenna. Fachowiec przyjedzie z miernikiem sygnału (koszt samego urządzenia to 45-100 zł za prosty model cyfrowy) i w ciągu kilkunastu minut ustawi wszystko precyzyjnie.
Jeśli w domu macie więcej niż jeden telewizor i każdy ma wyświetlać niezależny kanał, nie wystarczy zwykły rozgałęźnik. Sygnał satelitarny wymaga inteligentnego rozdziału, który umożliwia multiswitch – urządzenie odbierające sygnały z kilku konwerterów (lub jednego typu Quattro) i dystrybuujące je do wielu gniazd abonenckich.
Dla typowego domu jednorodzinnego z trzema lub czterema pokojami wystarczy multiswitch 5/8 (5 wejść, 8 wyjść), który kosztuje od 180 do 300 zł. Większe instalacje, obejmujące na przykład 16 czy 24 gniazda, wymagają urządzeń z serii 9/16 lub 9/24 w cenach od 300 do nawet 700 zł. Do tego dochodzi jeszcze kwestia okablowania – każdy tuner potrzebuje osobnego przewodu poprowadzonego od multiswitcha do gniazdka antenowego w ścianie. To zadanie zdecydowanie wykraczające poza zakres samodzielnego majsterkowania i tutaj profesjonalny instalator jest praktycznie nieodzowny. Koszt usługi wraz z materiałem dla czterech punktów odbiorczych zamknie się w granicach 600-1200 zł.
Wielu początkujących instalatorów popełnia błędy, które później skutkują frustrującymi problemami z odbiorem. Oto lista najczęstszych wpadek i sposobów ich ominięcia:
Nie bez znaczenia jest też kwestia estetyki i bezpieczeństwa. Przewód biegnący luzem po elewacji nie tylko szpeci budynek, ale też jest narażony na uszkodzenia mechaniczne. Przymocujcie go do ściany za pomocą uchwytów kablowych (tzw. flopów) w odstępach co 40-50 cm, a wewnątrz poprowadźcie w listwach przypodłogowych. Jeśli musicie przejść przez framugę okna, użyjcie płaskiej przejściówki, która pozwoli zamknąć okno bez zgniatania przewodu.
Niezależnie od tego, jak doskonałą antenę zamontujecie, do odbioru kanałów kodowanych potrzebny będzie dekoder dostarczony przez operatora. Canal+ oferuje na wynajem modele 4K – Ultrabox+ 4K (z dyskiem twardym i funkcją nagrywania) oraz Dualbox+ 4K (dwutunerowy, również z PVR). Jedynym odbiornikiem sprzedawanym na własność w ofercie prepaid jest WiFiBox+ (Sagemcom DSIW74), który jednak działa wyłącznie w rozdzielczości HD. Z kolei Polsat Box udostępnia na wynajem dekodery Polsat Box 4K i Polsat Box 4K Lite, a do ofert internetowych Polsat Box GO można czasami nabyć na własność model Evobox Stream.
Własny zestaw antenowy daje wam swobodę zmiany operatora – nie musicie wymieniać ani anteny, ani okablowania, gdy zdecydujecie się przejść z Polsat Box do Canal+ lub odwrotnie. Wystarczy podmienić dekoder i gotowe. Ta elastyczność to jeden z głównych argumentów przemawiających za samodzielnym kompletowaniem sprzętu.
Na koniec warto jeszcze wspomnieć o dostępności serwisu. Jeśli po miesiącach bezproblemowego działania nagle stracicie sygnał, lokalny instalator anten satelitarnych zdiagnozuje usterkę znacznie szybciej niż infolinia operatora – a przy okazji sprawdzi, czy przyczyną nie jest np. obluzowany konwerter, woda w złączu czy przegryziony przez kunę przewód. Ceny wizyt serwisowych zaczynają się od 100-150 zł, w zależności od regionu i stopnia skomplikowania awarii.
-
5 4 3 2 1