REVMADEN
REVMADEN se koná v rámci Světového dne artritidy.
REVMADEN se koná v rámci Světového dne artritidy.
Registrací a stisknutím tlačítka "Chci odebírat" souhlasím s pravidelným zasíláním novinek o dění na serveru KamvPraze.cz
Cyfrowa telewizja satelitarna w domu jednorodzinnym od dawna przestała ograniczać się do jednego odbiornika w salonie. Dziś oczekujemy, że ten sam zestaw kanałów będzie dostępny w sypialni, pokoju dziecięcym, kuchni czy gabinecie — i to bez podpisywania kilku osobnych umów. Rozwiązaniem, które od lat sprawdza się w polskich domach, jest system Multiroom. W praktyce oznacza on tyle, że operator udostępnia abonentowi możliwość podłączenia dodatkowych dekoderów w ramach tego samego abonamentu, a wszystkie urządzenia współdzielą jedną antenę satelitarną. Założenie jest proste, ale droga od pomysłu do działającej instalacji potrafi być wyboista, jeśli pominie się kilka technicznych warunków.
Współczesne dekodery Multiroom znacząco różnią się od swoich poprzedników sprzed dekady. Tam, gdzie kiedyś trzeba było co kilka dni przekładać kartę między urządzeniami, dziś autoryzacja odbywa się bezprzewodowo, przez domową sieć Wi-Fi. Zniknęła też konieczność prowadzenia dwóch kabli antenowych do każdego pokoju — nowoczesna technologia jednokablowa Unicable pozwala obsłużyć nawet 32 tunery za pomocą jednego przewodu koncentrycznego. To sprawia, że modernizacja istniejącego budynku staje się dużo prostsza, a w nowym budownictwie można od razu zaplanować oszczędną infrastrukturę.
Fundamentem każdej instalacji Multiroom jest poprawnie ustawiona antena satelitarna. Dla polskich platform — zarówno Polsat Box, jak i Canal+ — sygnał pochodzi z satelity Hotbird znajdującego się na pozycji orbitalnej 13°E. Patrząc z terenu Warszawy i okolicznych miejscowości, antenę należy skierować na azymut około 190 stopni (czyli niemal dokładnie na południe, z lekkim odchyleniem na zachód), a kąt elewacji powinien wynosić około 30 stopni. Średnica czaszy ma znaczenie — do stabilnego odbioru w systemie Multiroom zaleca się antenę o średnicy co najmniej 80 cm. Mniejsza, 60-centymetrowa, może wystarczyć przy bezchmurnej pogodzie, ale przy intensywnych opadach deszczu czy śniegu sygnał potrafi zanikać właśnie wtedy, gdy najbardziej zależy nam na nieprzerwanym odbiorze.
Drugim elementem, od którego zależy cała architektura systemu, jest konwerter montowany na ramieniu anteny. To on odbiera falę z czaszy i przekształca ją na sygnał, który wędruje kablem do dekoderów. Wybór konkretnego typu konwertera decyduje o tym, ile dekoderów i w jaki sposób podłączymy. Tradycyjne konwertery oznacza się skrótowo jako Twin (2 wyjścia), Quad (4 wyjścia) lub Octo (8 wyjść). Przy każdym z nich obowiązuje żelazna zasada: jedno wyjście konwertera obsługuje dokładnie jeden tuner w dekoderze. Jeśli więc mamy dekoder główny z funkcją nagrywania, który ma dwa tunery (umożliwia nagrywanie jednego kanału przy oglądaniu innego), to potrzebuje on dwóch osobnych kabli — czyli zajmuje dwa wyjścia konwertera.
Zupełnie inną filozofię reprezentuje technologia Unicable, nazywana też SCR lub dCSS. Tutaj z konwertera wychodzi jeden kabel, który prowadzimy do centralnego punktu w domu (najczęściej do skrzynki przy tablicy rozdzielczej albo na poddasze), a tam za pomocą rozgałęźnika satelitarnego dzielimy sygnał na tyle wyjść, ile mamy dekoderów. Każdy tuner w systemie otrzymuje własne, niepowtarzalne pasmo częstotliwości. Starszy standard Unicable I obsługuje do 8 pasm, natomiast nowszy Unicable II (dCSS) — nawet 32. Oznacza to, że jeden przewód może jednocześnie zasilić kilka dekoderów dwutunerowych, co w domu z czterema czy pięcioma odbiornikami staje się nieocenioną oszczędnością czasu i pieniędzy przy kładzeniu instalacji.
| Typ konwertera | Liczba wyjść | Maks. liczba tunerów | Liczba kabli do domu | Orientacyjny koszt |
|---|---|---|---|---|
| Twin | 2 | 2 | 2 | 40–70 zł |
| Quad | 4 | 4 | 4 | 60–100 zł |
| Octo | 8 | 8 | 8 | 120–180 zł |
| Unicable I | 1 (do 8 pasm) | 8 | 1 | 90–150 zł |
| Unicable II (dCSS) | 1 (do 32 pasm) | 32 | 1 | 130–220 zł |
Niezależnie od tego, czy wybierzemy Polsat Box, czy Canal+, architektura systemu jest zbliżona: jeden dekoder pełni funkcję główną, a pozostałe działają jako dodatkowe. Dekoder główny odpowiada za przechowywanie uprawnień i — w nowszych rozwiązaniach — za cykliczne autoryzowanie pozostałych urządzeń przez sieć LAN. Różnice między platformami ujawniają się w konkretnych modelach udostępnianych abonentom.
W Canal+ flagowym odbiornikiem głównym jest Ultrabox+ 4K — urządzenie wyposażone w technologię Full Band Capture, która bezproblemowo współpracuje z konwerterami Unicable, oraz dysk zewnętrzny o pojemności 1 TB pozwalający nagrać nawet kilkaset godzin materiału. Do tego dochodzi Dualbox+ 4K, łączący odbiór satelitarny z usługami strumieniowymi i aplikacjami. Jako dekodery dodatkowe w usłudze Multiroom wykorzystuje się kolejne egzemplarze Ultrabox+ lub Dualbox+, rzadziej starsze odbiorniki HD. Wszystkie dekodery 4K od Canal+ są dostępne wyłącznie w opcji wynajmu. Jedynym modelem sprzedawanym na własność (w ofercie przedpłaconej) pozostaje WiFiBox+ — odbiornik HD produkcji Sagemcom.
Po stronie Polsat Box sytuacja wygląda analogicznie. Dekoder główny to najczęściej Polsat Box 4K lub Soundbox 4K — ten drugi wyróżnia się wbudowanymi czterema głośnikami zoptymalizowanymi przez Bang & Olufsen i obsługą Dolby Atmos. W roli odbiorników dodatkowych występują Polsat Box 4K Lite oraz starsze modele Evobox HD. Nowoczesne dekodery Polsat Box (4K, 4K Lite, Soundbox 4K, Evobox Lite) przeprowadzają autoryzację automatycznie, o ile są podłączone do tej samej sieci Wi-Fi co dekoder główny. Również tutaj sprzęt 4K oferowany jest w wynajmie, a wyjątek stanowi Evobox Stream — odbiornik dostępny czasami w sklepach RTV na własność, przeznaczony do ofert internetowych Polsat Box GO.
Samodzielny montaż anteny i okablowania jest wykonalny, ale wymaga dokładności i cierpliwości. Jeśli nie czujemy się na siłach, warto rozważyć skorzystanie z usług instalatora — na terenie Warszawy i sąsiednich miejscowości ceny profesjonalnego montażu anteny satelitarnej zaczynają się od około 150 zł za prostą instalację na balkonie lub elewacji, a kończą na 350–400 zł przy montażu na dachu dwukondygnacyjnego budynku z poprowadzeniem kabli przez poddasze. Do tego należy doliczyć koszt konwertera (zależnie od typu) i przewodów. Firmy świadczące takie usługi działają na terenie całej aglomeracji, od Legionowa i Marek po Piaseczno i Pruszków, oferując przy tym bezpłatny dojazd w ramach wyceny.
Przed przystąpieniem do prac trzeba ustalić lokalizację anteny — musi mieć bezpośrednią widoczność w kierunku południowym, bez przeszkód w postaci drzew, sąsiednich budynków czy kominów. Uchwyt mocuje się do ściany, komina lub dachu za pomocą kołków rozporowych i śrub ocynkowanych, odpornych na korozję. Po zamocowaniu czaszy przystępujemy do najważniejszego etapu, czyli precyzyjnego ustawienia kątów. Bez miernika sygnału trudno o idealne trafienie w satelitę — aplikacje w smartfonie pokazujące przybliżony azymut są pomocne, ale ostateczna regulacja wymaga obserwacji poziomu sygnału na ekranie dekodera lub dedykowanym przyrządzie pomiarowym. Różnica kilku milimetrów przy śrubach regulacyjnych może oznaczać spadek siły sygnału o kilkanaście procent.
Po ustawieniu anteny prowadzimy kable. Przy tradycyjnym konwerterze każdy przewód biegnie niezależnie od wyjścia LNB do konkretnego gniazdka w pokoju. Przy Unicable ciągniemy jeden kabel do rozgałęźnika, a stamtąd krótsze odcinki do poszczególnych pomieszczeń. Kabel koncentryczny powinien mieć impedancję 75 omów i być przystosowany do częstotliwości do 2400 MHz. Popularne przewody Trishield z żyłą miedzianą o średnicy 1,13 mm i potrójnym ekranowaniu sprawdzają się w instalacjach domowych bardzo dobrze. Metr takiego kabla kosztuje od 2 do 5 zł, w zależności od producenta. Po rozprowadzeniu przewodów zarabiamy je wtyczkami F, uważając, by oplot ekranu nie dotykał żyły centralnej — zwarcie na złączu to jedna z najczęstszych przyczyn całkowitego zaniku sygnału.
Gdy kable są już podłączone do dekoderów, czas na konfigurację programową. Dekoder główny uruchamiamy jako pierwszy — w menu ekranowym przechodzimy do ustawień anteny i w zależności od posiadanego konwertera wybieramy tryb standardowy (dla tradycyjnych LNB) lub Unicable. Przy trybie Unicable każdemu tunerowi w całej instalacji przypisujemy unikalne pasmo użytkownika. Przykładowo: tuner 1 głównego dekodera otrzymuje pasmo UB1, tuner 2 tego samego urządzenia — UB2, tuner 1 pierwszego dekodera dodatkowego — UB3, i tak dalej. Numery nie mogą się powtarzać, w przeciwnym razie dojdzie do konfliktu i część kanałów przestanie być odbierana.
Kolejnym etapem jest połączenie wszystkich odbiorników z domową siecią LAN. Nowe modele — zarówno od Canal+, jak i Polsat Box — mają wbudowane moduły Wi-Fi, więc wystarczy wybrać sieć bezprzewodową i wpisać hasło. Jeśli jednak dom jest duży, a router znajduje się daleko od któregoś z dekoderów, stabilniejsze będzie połączenie przewodowe przez kabel Ethernet, szczególnie tam, gdzie planujemy korzystać z funkcji nagrywania w chmurze lub streamingu 4K. Zanikająca co kilka dni synchronizacja między dekoderami to najczęściej efekt słabego zasięgu Wi-Fi, a nie usterki sprzętu. Po podłączeniu wszystkich urządzeń do sieci system powinien automatycznie przeprowadzić pierwszą autoryzację — na ekranie dekodera dodatkowego wyświetli się stosowny komunikat, a po chwili kanały zostaną odblokowane.
W przypadku starszych odbiorników Polsat Box (seria HD 3000, HD 5000, HD 6000) oraz niektórych modeli Canal+ autoryzacja nadal wymaga fizycznego przełożenia karty z dekodera głównego do dodatkowego. Procedura jest uciążliwa, bo powtarza się ją co kilka dni, a terminy kolejnych aktywacji wyznacza system operatora. Jeśli komunikat o blokadzie zignorujemy, dekoder dodatkowy przestanie wyświetlać kodowane programy — działać będą tylko kanały niekodowane. Warto więc przy zakupie usługi Multiroom upewnić się, że dostajemy sprzęt z automatyczną autoryzacją sieciową, bo różnica w wygodzie codziennego użytkowania jest ogromna.
Pierwszym objawem problemów bywa komunikat o błędzie na ekranie dekodera dodatkowego. W Canal+ pojawiają się kody MRA5, MRA6 lub MRA7, które oznaczają, że odbiornik dodatkowy nie nawiązał połączenia z głównym. W Polsat Box ekran informuje o zablokowaniu dekodera Multiroom i konieczności autoryzacji. Zanim zadzwonimy na infolinię, warto wykonać kilka prostych czynności:
Inna grupa problemów dotyczy samego sygnału satelitarnego. Jeśli na wszystkich kanałach pojawia się artefakt w postaci „kostek" lub obraz całkowicie zamiera, przyczyna leży najprawdopodobniej w instalacji antenowej. Warto wtedy sprawdzić kolejno: czy konwerter nie został zalany wodą (wilgoć wewnątrz obudowy to częsty skutek pękniętej osłony po zimie), czy złącza F są dokręcone i nie ma na nich śladów utlenienia, czy kabel nie został nigdzie przycięty lub naderwany. Jeśli usterka dotyczy tylko jednego dekodera, a pozostałe działają bez zarzutu, problem tkwi w odcinku kabla prowadzącym do tego konkretnego pomieszczenia lub w samym gnieździe antenowym.
Przy instalacjach Unicable zdarza się, że po burzy lub nagłym zaniku napięcia konwerter traci zaprogramowane pasma. Trzeba wówczas ponownie wejść w ustawienia anteny każdego dekodera i zweryfikować, czy numery pasm użytkownika są prawidłowo przypisane. Operacja zajmuje kilka minut, ale bywa irytująca, gdy dotyczy czterech czy pięciu odbiorników rozmieszczonych po całym domu.
Są sytuacje, w których samodzielne próby naprawy mogą pogorszyć stan instalacji. Jeśli po regulacji anteny nadal nie widać żadnego sygnału na dekoderze, a miernik wskazuje zero, prawdopodobnie doszło do błędu w namierzeniu satelity lub uszkodzenia konwertera. Fachowiec dysponuje miernikiem z analizatorem widma, który w ciągu kilku minut pokaże, czy problem leży w ustawieniu czaszy, czy w elemencie aktywnym instalacji. Wizyta serwisowa na terenie Warszawy i okolic to wydatek rzędu 200–300 zł, ale w tej kwocie mieści się zwykle nie tylko diagnostyka, lecz także wymiana uszkodzonego podzespołu i strojenie całego układu. Niektórzy instalatorzy oferują również usługę sprawdzenia dostępności sygnału z satelity przed montażem — kosztuje to około 50 zł i pozwala uniknąć inwestycji w sprzęt, który w danej lokalizacji może nie działać z powodu przeszkód terenowych.
Osobną kwestią jest koszt samej usługi Multiroom. Abonament za dodatkowy dekoder wynosi zazwyczaj od 10 do 20 zł miesięcznie, w zależności od operatora i wybranego sprzętu. Do tego dochodzi opłata za wynajem odbiornika — od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Przy trzech dodatkowych punktach odbioru miesięczny rachunek rośnie o 40–80 zł, co w skali roku daje kwotę porównywalną do kosztu samodzielnego zakupu sprzętu i zatrudnienia instalatora do jednorazowego rozprowadzenia okablowania. Mimo to matematyka wciąż przemawia na korzyść Multiroom — jeden abonament z pięcioma dekoderami jest nieporównywalnie tańszy niż pięć osobnych umów.
Nie. Operatorzy udostępniają usługę Multiroom wyłącznie z dedykowanymi, autoryzowanymi odbiornikami. Dekoder dodatkowy musi pochodzić od tego samego dostawcy co główny i być przypisany do konta abonenckiego. Samodzielny zakup używanego sprzętu na aukcjach internetowych bywa ryzykowny — urządzenie może figurować jako własność operatora i nie przejdzie procedury aktywacji.
Taki komunikat pojawia się zwykle po pierwszym uruchomieniu lub po dłuższej przerwie w działaniu. Należy upewnić się, że zarówno dekoder główny, jak i dodatkowy są podłączone do tej samej sieci domowej (sprawdź adresy IP w ustawieniach sieciowych). Następnie na dekoderze głównym uruchom opcję „Wyślij uprawnienia" lub „Synchronizuj dekodery". Jeśli to nie pomoże, skontaktuj się z operatorem — konsultant może zdalnie wymusić aktualizację uprawnień. Konieczność fizycznego przekładania karty dotyczy już tylko starszych modeli sprzętu.
Nie wszystkie odbiorniki obsługują technologię Unicable, choć współczesne modele 4K od Polsat Box i Canal+ radzą sobie z nią bez problemu. Przed zakupem konwertera należy sprawdzić w specyfikacji lub instrukcji dekodera, czy ma on opcję „Unicable", „SCR" lub „dCSS" w menu ustawień anteny. Starsze odbiorniki HD mogą wymagać tradycyjnego podłączenia przez osobne kable. W instalacjach mieszanych stosuje się konwertery hybrydowe (np. Unicable + 1 lub 2 wyjścia Legacy), które obsługują jednocześnie oba standardy.
Operatorzy określają własne limity — Canal+ umożliwia podłączenie do 5 dodatkowych odbiorników w usłudze Multiroom, Polsat Box pozwala na rozbudowę systemu do 4 telewizorów łącznie (1 główny + 3 dodatkowe). Od strony technicznej ograniczeniem jest liczba wyjść konwertera (przy tradycyjnym LNB) lub liczba dostępnych pasm (przy Unicable). Przy ośmiu tunerach w całym domu standardowy konwerter Quad może okazać się niewystarczający, jeśli dwa dekodery są dwutunerowe — zajmą wówczas łącznie 4 wyjścia, a na kolejne dwa odbiorniki jednotunerowe zostaną tylko 2 wolne gniazda.
Nie od razu. Nowoczesne odbiorniki zapamiętują ostatnią udaną autoryzację i pozwalają na oglądanie kanałów przez kilka dni bez połączenia z siecią. Dopiero gdy upłynie termin kolejnej wymaganej synchronizacji (zwykle 2–5 dni, zależnie od operatora), a internet nadal nie będzie dostępny, dekoder dodatkowy wyświetli komunikat o blokadzie. W tym czasie dekoder główny działa normalnie, bo jego autoryzacja nie zależy od domowej sieci LAN. Jeśli przerwa w dostępie do internetu się przedłuża, można spróbować połączyć dekodery tymczasowo kablem Ethernet bezpośrednio między sobą — niektóre modele pozwalają na autoryzację w trybie punkt-punkt.
-
5 4 3 2 1